Jest nam niezmiernie miło zakomunikować, że na łamach Głosu Wielkopolskiego, największego wielkopolskiego dziennika informacyjnego, został zamieszczony artykuł poświęcony Air Soft Gun. Na potrzeby tej publikacji Prezes Zarządu Poznańskiego Stowarzyszenia Airsoftu udzielił krótkiego wywiadu oraz przekazał kilka zdjęć pochodzących ze zbiorów P. S. A. które zostały zamieszczone zarówno w wydaniu drukowanym z dnia 21.02.2012r jak i w wydaniu internetowym z dnia 20.02.2012r.
Dzięki uprzejmości redaktora Macieja Roik poniżej zamieszczamy fragmenty artykułu w których mowa jest o Poznańskim Stowarzyszeniu Airosftu oraz link do tekstu źródłowego.
Air Soft Gun - moda na strzelanie... do ludzi

2012-02-20 16:57:19, aktualizacja: 2012-02-21 09:44:37
Spotykają się w poniemieckich fortach czy dawnych zabudowaniach wojskowych. Na sobie mają mundury, kewlarowe płyty kuloodporne i taktyczne kamizelki. Cel zabawy jest jeden: wyeliminować przeciwników, strzelając do nich z wiernych kopii najlepszej broni na świecie. A w ten sposób, w zależności od scenariusza, można uwolnić zakładnika, czy przejąć ładunek wybuchowy.
Bawią się zafascynowani militariami studenci, ale także stateczni lekarz, prawnicy czy strażacy. Tam nie ma podziału na zawody czy wykształcenie. Jesteś z kimś w drużynie więc wraz z nim "ramię w ramię" strzelasz do przeciwników.
- Jeszcze niecały rok temu byłam przeciwnikiem takiej formy spędzania czasu - mówi Sonia Różańska, członek Poznańskiego Stowarzyszenia Airsoftu. - Wydawało mi się to dziecinne, że dorośli mężczyźni zamiast siedzieć w domu z rodziną bawią się w wojnę. Gdy wzięłam udział w pierwszej strzelance zupełnie zmieniałem zdanie. I dzisiaj jestem jedną z nich.
Obecnie w PSA jest zarejestrowane 25 osób. W kolejce czekają też tzw. rekruci. Co jest wyjątkowe w ASG? Zdaniem wielbicieli, to rewelacyjny sposób by odstresować się po ciężkim tygodniu pracy. To zabawa dla wszystkich tych, którzy czują, że chcą aktywnie spędzić swój wolny czas robiąc coś nietypowego. I nie wydawać na to zbyt gigantycznych pieniędzy. Bo zabawę z "airsoftem" można rozpocząć inwestując około 300 złotych.
Z Markiem Różańskim, prezesem Poznańskiego Stowarzyszenia Airsoftu rozmawia Maciej Roik
Czym jest Air Soft Gun?
Marek Różański: - To jest trochę jak zabawa w żołnierzy, która jest idealnym sposobem na ciekawe spędzenie wolnego czasu. Używamy replik broni w skali 1 do 1 oraz umundurowania, a gra polega na eliminowaniu przeciwników strzelając do nich z plastikowych kulek. ASG to wierniejsze niż paint ball odwzorowanie wojennej rzeczywistości.
Popularność "airsoftu" rośnie?
Marek Różański: - Tak. To widać szczególnie wiosną i latem. W tych miesiącach zgłasza się do nas wiele osób, które chcą wstąpić do stowarzyszenia.
Wiosną i latem, a zatem sezon nie trwa cały rok?
Marek Różański: - Nie do końca. Oczywiście najprzyjemniej spotykać się na "strzelankach" gdy jest ciepło, ale tak zdarza nam się rozgrywać scenariusze również zimą. Problemem są jednak mrozy, bo nasza broń ma części aluminiowe, które pod wpływem niskich temperatur czasem pękają.
Rozmawiał Maciej Roik
www.gloswielkopolski.pl